Wróć do serwisu: TKO.pl

piątek, 23 stycznia, 2026

Wróć do serwisu: TKO.pl

12-letni zawodnik z Olsztyna mistrzem Polski. Dynamiczny rozwój młodego talentu muay thai

Udostepnij

Ma 12 lat, trenuje od niespełna roku, a już sięga po mistrzostwo Polski i ogólnopolskie puchary. Franciszek Woźniak, zawodnik klubu z Olsztyna, krok po kroku buduje swoją sportową drogę w muay thai, łącząc ambitne treningi z normalnym życiem szkolnym i wsparciem rodziny.

Młody talent z Olsztyna

Franciszek Woźniak to jedno z najciekawszych młodych nazwisk w polskim muay thai. Zawodnik związany z Jinchuuriki Gym Olsztyn już na bardzo wczesnym etapie kariery pokazuje cechy, które rzadko spotyka się u tak młodych sportowców: konsekwencję, dojrzałość i ogromną motywację do pracy. Jego postępy są zauważalne z miesiąca na miesiąc, a kolejne starty tylko to potwierdzają.

Pierwszy kontakt z muay thai i szybkie postępy

Franciszek rozpoczął treningi muay thai około rok temu. Początkowo była to chęć spróbowania nowej dyscypliny, jednak bardzo szybko okazało się, że ten sport idealnie do niego pasuje. Intensywność zajęć, jasno określone zasady i atmosfera panująca w klubie sprawiły, że treningi stały się czymś więcej niż tylko hobby. Już na początku było widać, że Franek szybko przyswaja technikę i potrafi skoncentrować się na zadaniach, co przełożyło się na dynamiczny rozwój.

Reklama

Mistrzostwo Polski i komplet zwycięstw

Pierwszym dużym sprawdzianem były Mistrzostwa Polski Muaythai PZMT IFMA dzieci i kadetów w Żarach w czerwcu 2025 roku. Franciszek wygrał tam dwie walki i sięgnął po tytuł mistrza Polski w kategorii U12 do 34 kg. Na tym jednak nie poprzestał. Jesienią zdobył Puchar Polski w Świebodzicach, ponownie wygrywając wszystkie swoje pojedynki, a w grudniu triumfował w Otwartym Pucharze Wielkopolski w Opatówku. Trzy ogólnopolskie turnieje, trzy złote występy i pełna kontrola nad walkami.

Codzienność młodego zawodnika poza ringiem

Mimo imponujących sukcesów Franciszek pozostaje przede wszystkim zwykłym 12-latkiem. Szkoła jest priorytetem, a treningi są dobrze zaplanowanym elementem dnia. Dużą wagę przykłada się do regeneracji, odpoczynku i czasu wolnego, co pozwala zachować równowagę i radość z uprawiania sportu. Sukcesy nie przewróciły mu w głowie, a wręcz nauczyły lepszej organizacji i odpowiedzialności.

Wsparcie rodziny i rola starszego brata

Rodzice Franciszka podkreślają, że ich rolą jest wspieranie, a nie wywieranie presji na wynik. Motywują, pomagają organizacyjnie, ale dbają o to, by sport pozostał pasją, a nie obowiązkiem. Ważną rolę w jego rozwoju odgrywa także starszy brat, który również trenuje sporty walki. Ta relacja daje Frankowi poczucie bezpieczeństwa, pomaga radzić sobie ze stresem i lepiej rozumieć sportowe emocje.

Trenerzy i klub jako solidny fundament rozwoju

Duży wpływ na rozwój młodego zawodnika mają trenerzy: Marcin Karbowski oraz Sebastian Wasilewski. W Jinchuuriki Gym nacisk kładzie się nie tylko na wyniki, ale także na bezpieczeństwo, technikę i przygotowanie mentalne. To podejście pozwala budować stabilne fundamenty i prowadzić zawodnika w sposób długofalowy, bez nadmiernego pośpiechu.

Zauważony przez kadrę i spokojne podejście do przyszłości

Talent Franciszka został już dostrzeżony przez trenerów kadry narodowej, co jest dużym wyróżnieniem na tym etapie kariery. Rodzina traktuje to jednak jako motywację, a nie cel sam w sobie. Najważniejsze jest spokojne budowanie formy i rozwój z myślą o przyszłości. Najbliższym startem młodego zawodnika będą zawody zaplanowane na 7 lutego w Warszawie.

Sporty walki uczą charakteru, nie agresji

Rodzice Franka podkreślają, że w odpowiednim środowisku sporty walki uczą kontroli, szacunku i odpowiedzialności. Medale i puchary są ważne, ale kluczowe pozostają wartości: pokora, uczciwość, pracowitość i szacunek do innych. Niezależnie od dalszej kariery, to właśnie charakter ma być największym zwycięstwem Franciszka Woźniaka.

fot. archiwum prywatne

Czytaj więcej

Wiadomości sportowe