Constract Olsztyn wywalczył komplet punktów w wyjazdowym spotkaniu z FC Reiter Toruń. Choć gospodarze w pierwszej połowie objęli prowadzenie, po przerwie bramki zdobywali już tylko olsztynianie. Bohaterem spotkania został Kacper Sendlewski.
Constract Olsztyn musiał odrabiać straty
Początek spotkania należał do gości. W 7. minucie Sebastian Grubalski skutecznym strzałem otworzył wynik i dał Constractowi prowadzenie. Radość olsztynian nie trwała jednak długo, bo już dwie minuty później gospodarze doprowadzili do wyrównania.
W 14. minucie sytuacja zmieniła się na korzyść torunian, których na prowadzenie wyprowadził Dmytro Fedyk. Constract musiał ruszyć w pogoń, ale jeszcze przed przerwą zdołał odpowiedzieć. W 18. minucie Kacper Sendlewski zdobył bramkę na 2:2 i z takim wynikiem zespoły zakończyły pierwszą połowę.
Po przerwie strzelali już tylko olsztynianie
Druga część spotkania należała do Constractu, który zdobył trzy kolejne bramki i nie pozwolił gospodarzom powiększyć dorobku. W 27. minucie ponownie trafił Sendlewski, przywracając olsztyńskiej drużynie prowadzenie. Tym razem goście nie oddali go już do końca.
W 36. minucie na listę strzelców wpisał się Dawid Mataja, podwyższając wynik na 4:2. Dwie minuty przed końcem spotkania ostatnie słowo należało do Sendlewskiego. Zawodnik Constractu skompletował hat-trick i ustalił rezultat na 5:2.
Kacper Sendlewski bohaterem wyjazdowego zwycięstwa
Trzy trafienia Sendlewskiego miały kluczowe znaczenie dla losów meczu futsalowego: najpierw dały wyrównanie przed przerwą, następnie prowadzenie, a na koniec przypieczętowały zwycięstwo. Do jego dorobku po jednej bramce dołożyli Grubalski i Mataja. Olsztynianie zakończyli więc wyjazd z pięcioma golami i kompletem punktów. Po pierwszej połowie wynik pozostawał otwarty, ale skuteczność Constractu po zmianie stron przesądziła o wygranej w Toruniu.
fot. Constract Olsztyn